BALSAMY Z MASŁEM KOKUM I PAROMA INNYMI OLEJAMI

Witam Was moje 🐤🐤!



Tytułowe balsamy miałam zrobić w  czwartek (22.01.2026). Miałam jednak małego lenia i zrobiłam je w niedzielę (25.01.2026). Chwilę musiałam się zastanowić nad tym jaki balsam chcę zrobić,bo zrobiłam jeden, tylko go podzieliłam na pięć butelek ( 4x100ml i 1x250ml). Te po 100 ml były na spóźnione prezenty świąteczne. Musiałam je też zrobić trochę wcześniej,aby zdążyły "się przegryźć" ( takie rzeczy muszą ostygnąć i trochę między sobą dojść).  No, więc dumałam i dumałam i wydumałam...

 Postanowiłam wykorzystać masło kokum,resztkę oleju awokado i może trochę oleju ze słodkich migdałów. Jako bazy użyłam oleju kokosowego frakcjonowanego ( który jak wiadomo jest dobrym emolientem). Zamiast wody dałam sok z aloesu w 100%. Nie mieszałam z wodą destylowaną. Dodałam ekstrakt z mango i granatu oraz d-panthenol. Jako emulgatora użyłam wosku emulgującego NF, ale dodałam też ułamek procentu alkoholu cetylowego dla pewności,iż wszystkie tłuszcze dobrze zemulgują.  Gliceryna też jest. Po niej dałam też witaminę E dla przedłużenia przydatności olei zawartych w balsamie (pamiętajmy jednak,że witamina E to nie konserwant!). Jako przedostatni dałam Eco konserwant (z ecospa.pl), aby móc cieszyć się balsamem dłużej ( przedłuża trwałość kosmetyku do 6 miesięcy,choć ja uważam że 3 to wystarczający czas na zużycie). Podzieliłam masę na dwie części i jako ostatni wleciał olejek  zapachowy. Inny do każdej z nich. Ja stosuję zasadę 1-1,5 %. No chyba,że w dokumentach IFRA (zawsze sprawdzamy je dla każdego olejku zapchowego żeby nie zrobić sobie lub innym kuku!) jest mniejszy procent użycia dla balsamów i kosmetyków pozostawionych na skórze (niespłukiwalnych - kategoria 5a IFRA). I tak oto powstały trzy balsamy o zapachu kokosa oraz dwa o zapachu szyszki i miodu.



Konsystencja jest fajna. Typowa dla balsamów. Jednak dość gęsta a zarazem lekka. Dzięki większej zawartości masła kokum w stosunku do pozostałych olei - szybko się wchłania. Nie bieli. Dobrze rosmarowuje się. Na początku zostawia lekko tłustą warstwę,by po minucie wchłonąć się całkowicie. Nadaje się do ciała i rąk. Pozostawia skórę odżywioną i nawilżoną. Masło kokum i oleje działają odżywczo i regeneracyjne. Sok aloesowy łagodząco i odżywczo. Witamina E jest naturalnym antyoksydantem.  Chroni nie tylko oleje zawarte w naszym balsamie,ale i naszą skórę. Ekstrakty poprawiają koloryt i nawilżenie oraz działają  odżywczo.




I co o nim / nich myślicie?  Bo ja,iż wyszedł mi naprawdę przyjemny balsamik...

                   

  XOXO 🙂 Cathy


P.S. Gdy pisałam ten post to w moim posiadaniu faktycznie było 5 balsamów. No,ale wybyły...😉 Tak, więc mamy zdjęcie jednego i to nadszarpniętego zębem czasu ( znaczy się użycia).

Komentarze

Popularne posty